
Pięknego słonecznego dnia 11.03.26 przyszły maluszki na spotkanie i poszukiwanie śladów wiosny. Nie dało się odczuć dobroczynnego wpływu pogody na dzieci. Były troszkę rozdrażnione, płaczące i niechętne do współpracy. Mimo wszystko rozpoczęło się powitanie i wesołe po sali brykanie. Powoli ustępowało niekorzystne nastawienie.
Pod wpływem zabaw integracyjnych emocje opadały i można było szukać wiosny. Ona schowała się pośród żółciutkich bratków. Dzieci brały je do rączek i oglądały. Żółte kwiatki skubać chciały. Na szczęście ocalały. Dzieci naśladowały bociana: skrzydłami machały, klekotały, na jednej nodze stały. Z krążka na krążek przeskakiwały. Potem krążki posprzątały i „komin” zbudowały. Żabki naśladowały: kum, kum-kumkały. Sprawnie przeszkody ustawić pomagały i zaraz je pokonywały. Przez chwilę odpoczywały. Wodę popijały. Chrupki zajadały. Kontur bratków pieczątkowały. Książeczki oglądały. Wybrały i do domu pomaszerowały.





























