
Dnia 4.02.26 odbyło się spotkanie z Molikami. Dzieciaczki przyszły w nie najlepszych humorach. Były rozdrażnione i niechętne do zabawy. Popłakiwały i to wcale nie najciszej. Mimo wszystko, przywitały się i zatańczyły w około. By nie zmarznąć, nie dać się zimie i złemu nastrojowi, rozruszały ręce, nogi i głowę raz, dwa, trzy… Bawiły się wspólnie, śpiewając piosenkę: „Zima, zima biało dookoła…już bałwanek woła…”. Dzieci wybrały kolorowe chusteczki. Podrzucały je i łapaly. Zabawę powtarzały. Kulki w łapkach robiły i w górę wyrzuciły. „Co to za duch… to śnieżny puch…” dorośli śpiewali i dziecięce główki nakrywali.
Maluszki się chowały i na chwilkę znikały. Pojawiła się także nowa wyliczanka: „Na górze klap, klap, klap, na dole stuk, stuk, stuk, wesoło wspinam się i z góry na dół siup… A teraz schowam się, a kuku jestem tu!”. Przygotowano tor z przeszkodami. Znalazły się na nim: tunel, sensoryczne jeżyki, wyspy, kamyczkowa mata, pufki, niskie megabloki, opona i materac. Dzieci z radością je pokonywały, doskonaląc swoje umiejętności. Coraz częściej się uśmiechały. Na pracę plastyczną czekały. Do stołów siadały i pingwinki malowały. Niektóre pieczątkami się posługiwały lub paluszki w farbie maczały i na konturze odciskały. Na koniec książeczki oglądały i do domu też wybrały. Pa, pa…pomachały.







































